Bądź piękna na co dzień
Wpisy oznaczone tagiem ‘opalanie’
Samoopalacze
Kiedy zależy nam na szybkiej, ładnej opaleniźnie często sięgamy po różnego rodzaju samoopalacze. Takie rozwiązanie rzeczywiście daje szybkie rezultaty, może jednak okazać się, iż początkujący użytkownicy będą mieli z tymi kosmetykami duże problemy. Jeśli nigdy wcześniej nie eksperymentowaliśmy z samoopalaczami powinniśmy na początek wybrać jak najbardziej delikatny produkt. Doskonałym pomysłem mogą okazać się brązujące balsamy do ciała, można poznać je po żółtym opakowaniu, na które trzeba zdecydowanie uważać, jeśli nie chcemy zabarwić naszej skóry na złoto. Jeśli jednak właśnie takie efekt próbujemy osiągnąć powinniśmy zacząć od niewielkich partii naszego ciała. Można na przykład wetrzeć kosmetyk wyłącznie w skórę nóg i sprawdzić jakie będzie jego działanie. Dzięki temu zobaczymy, czy rozprowadziliśmy preparat równomiernie, a zatem, czy nasza skóra jest równomiernie zabarwiona, czy też powstały na niej niezbyt estetycznie wyglądające zacieki. Jeśli nie udało nam się równo nanieść kosmetyku z pewnością zobaczymy to już następnego ranka. Możemy wówczas pokusić się o nałożenie na skórę drugiej warstwy kosmetyku lub też zupełnie zrezygnować z opalania. Nim z naszej skóry zniknie zabarwienie z pewnością minie trochę czasu, aby wspomóc ten proces możemy szorować ciało przy użyciu ostrej gąbki kwasku cytrynowego. Zdecydowanie powinniśmy wystrzegać się nakładania samoopalacza na szyję czy twarz jeśli wcześniej nie mieliśmy doświadczenia z takich kosmetykiem, bowiem bardzo szybko może okazać się, iż na przykład dookoła ust i oczu będziemy mieli jasne plamy. Taki efekt będzie prezentował się naprawdę komicznie, a na dodatek ciężko będzie go ukryć. Eksperymenty z samoopalaczem odradzałabym również osobom, które za dzień czy dwa wybierają się na wielki bal, wesele czy imprezę, na którą chcemy założyć sukienkę odsłaniającą nogi czy ramiona. Wówczas bardzo łatwo będzie bowiem wyeksponować nierówną opaleniznę, a z pewnością nie o taki efekt nam chodzi. Jeśli już wypróbujemy działanie samoopalacza na mniejszej powierzchni naszego ciała i będziemy zadowoleni z uzyskanego efektu możemy pokusić się o ekspansję opalenizny. Niemniej jednak w dalszym ciągu powinniśmy zachować ostrożność, rozprowadzać kosmetyk równomiernie na skórze i starać się nie zetrzeć ani odrobiny zakładając piżamę czy koszulę nocną. Poza tym bardzo ważne jest również to, by pamiętać o dokładnym umyciu rąk porozprowadzaniu kosmetyku na skórze. W przeciwnym razie z pewnością obudzimy się z różnej wielkości plamami na dłoniach, a szczególnie między palcami i w miejscach naturalnych zgięć rąk. Jeśli zatem zależy nam na ładnej opaleniźnie samoopalacz może być dobrym rozwiązaniem, z pewnością będzie on bowiem o wiele bardziej bezpieczny niż długotrwałe przebywanie na solarium, które jak wiadomo może wywoływać groźne choroby skóry. Poza tym opalenizna z tubki prędzej czy później zniknie, nawet jeśli będzie nierówna i mało kusząca, dlatego też nie musimy obawiać się permanentnych plam czy też przebarwień.